niedziela, 25 maja 2014

#3

JEDEN DZIEŃ/One Day (2011)

Tym razem trochę bardziej romantycznie. Zamierzam bowiem napisać kilka słów o dziele Lone Scherfig. Gatunkowo jest to melodramat, chociaż osobiście to słowo kojarzy mi się z płaczliwą historią dwojga nieszczęśliwych ludzi w średnim wieku. W tym przypadku jest zupełnie inaczej, bo to naprawdę jeden z nielicznych filmów w tej gałęzi kina, które nie są schematyczne.

Na samym początku poznajemy dwoje młodych ludzi: skromną, ale ambitną, mądrą i dojrzałą Emmę (Anne Hathaway) oraz Dextera (Jim Sturgess), który niczym młody bóg ma świat u swoich stóp. Poznają się 15 lipca 1988 roku - w noc po ukończeniu szkoły. Choć różnice między nimi są oczywiste, kolosalne i wręcz nie do pominięcia, młodzi postanawiają spotykać się tego samego dnia każdego następnego roku. Film przedstawia ich skomplikowaną przyjaźń i życie takim, jakim jest, czyli pełne sukcesów, porażek i marzeń - spełnionych lub nie.

Od strony technicznej nie ma ani nic do zarzucenia, ani nic godnego jakiejś specjalnej pochwały. Poprawnie i tyle.

Za to jeśli chodzi o odczucia po filmie, to mam ich sporo. Po pierwsze, jak już wspomniałam, brak schematów (no może tylko ten, że ona jest śliczna, skromna, inteligentna i w ogóle cudowna, a on jest przystojny i w sumie ma dobre serce). Po drugie: niesamowicie mnie zaskoczył fakt, że oprócz motywu przyjaźni Emmy i Dextera są też ukazane wszystkie stadia ich życia. Co zresztą zostało zrobione bardzo zgrabnie. W ten sposób bohaterowie naprawdę żyją i odczuwają.

Kolejnym atutem obrazu jest pokazana w nim twarda rzeczywistość, z jaką zderza się każdy z nas. Dodatkowo upadki głównych postaci, ich moralne dylematy, które też są powszechne u zwykłych ludzi, sprawiają, że ten film może w pewnych przypadkach uchodzić za ludzki portret psychologiczny. No i dobre zakończenie, przecież to podstawa! Polecam do obejrzenia w większym gronie lub z miłością życia (jeśli ktoś ma).

Na koniec dodam SPOILER!
Emma i Dexter nie zawsze spotykają się rzeczywiście 15 lipca! W wielu przypadkach jest to kilka dni przed lub po tej dacie. To było moje największe zaskoczenie ;)

2 komentarze: